Chodzi o rezolucję „Współpraca międzynarodowa w zakresie dostępu do wymiaru sprawiedliwości, środków zaradczych i pomocy dla ofiar przemocy seksualnej”. Zawarto w niej wezwanie państw do pilnego zapewnienia promowania oraz ochrony „praw seksualnych i reprodukcyjnych” a także „bezpiecznej aborcji”. W skandalicznym dokumencie aborcja jest na dodatek traktowana jako prawo człowieka.
Pojawiły się doniesienia, wedle których Polska miała rzekomo poprzeć rezolucję. Sprawę wyjaśnił Krzysztof Szczerski, pisząc na twitterze, że Polska zgodnie z instrukcjami MSZ:
„[…] w związku z wrażliwymi treściami NIE POPARŁA tekstu rezolucji, sam tekst też nie ustanawia nowego prawa człowieka a w kwestii aborcji odwołuje do regulacji krajowych i nie wykracza poza przepisy już obowiązujące”.
Wbrew emocjom: @PLinUN zgodnie z instrukcjami @MSZ_RP , w związku z wrażliwymi treściami NIE POPARŁA tekstu rezolucji, sam tekst też nie ustanawia nowego prawa człowieka a w kwestii aborcji odwołuje do regulacji krajowych i nie wykracza poza przepisy już obowiązujące
— Krzysztof Szczerski (@KSzczerski) September 6, 2022
