„Proszę o usunięcie moich wywiadów z internetowej wersji tendencyjnego filmu "Reset". Nie popieram jego redakcyjnego punktu widzenia. Chcę publicznego zapewnienia, że w pozostałej części serii nie zostaną użyte żadne klipy” – oświadczył Lucas w mediach społecznościowych.

Edward Lucas to brytyjski, bliskowschodni korespondent tygodnika The Economist”, który m.in. opisywał upadek Związku Radzieckiego.

Jesienią 2009 roku ówczesny szef polskiej dyplomacji, będący główną boko Donalda Tuska twarzą polityki „Resetu” z putinowską Rosją - Radosław Sikorski nadał Lucasowi Odznakę Honorową „Bene Merito”.

Lucas nie chce więc mieć teraz nic wspólnego z dokumentem, który stawia Sikorskiego oraz prowadzone przez niego wobec Kremla działania polityczne -w niekorzystnym świetle.

 Na oświadczenie brytyjskiego dziennikarza zareagowali autorzy filmu. Dziennikarz TVP Michał Rachoń odniósł się w mediach społecznościowych do wpisu Edwarda Lucasa.

„Razem ze Sławomirem Cenckiewiczem jako autorzy filmu jesteśmy zszokowani tym, że dziennikarz i autor z tak wielkim doświadczeniem domaga się, aby inny autor i dziennikarz ocenzurowali film dokumentalny tylko dlatego, że wydaje się Panu, że Pański pogląd na działalność polityka, który jest Pańskim przyjacielem różni się od naszego” – zwrócił się do Lucasa Rachoń.

„Oczywiście nie zgodzimy się na cenzurę filmu. Nie zgodzimy się na pozbawienie naszych widzów prawa do samodzielnej oceny fundamentalnych spraw, o których dyskutowaliśmy. Czyli resetu relacji pomiędzy Rosją a Zachodem” – podkreślił współautor dokumentu.

Michał Rachoń oznajmił również, że jest gotów opublikować całą swoją rozmowę z Lucasem oraz poprzedzającą ją korespondencję, „z której jasno wynika”, że brytyjski dziennikarz widział, „o czym jest film i czego będą dotyczyć pytania” jakie zostały Lucasowi podczas nagrań zadane.

„Wierzę, że w tej sytuacji opinia publiczna ma prawo ocenić kto zachowuje rzetelność dziennikarską a kto ulega histerii atakując film, którego nie oglądał i kieruje się presją osób żywo zainteresowanych tłumieniem wszelkich prób oceny wprowadzonej przez w nich w życie “filozofii relacji z Rosją” taką jaką ona jest” – skonkludował Rachoń.