Mariusz Paszko, portal Fronda.pl: Aresztowani przez nowy rząd Posłowie Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Kamiński i Michał Wąsik rozpoczęli od razu po uwięzieniu strajk głodowy. Czy to więźniowie polityczni?

Ryszard Czarnecki, europoseł Prawa i Sprawiedliwości: Tak, to są więźniowie polityczni, pierwsi po roku 1989. Zapewne też pierwsi w jednym z 27 krajów członkowskich Unii Europejskiej. Ich uwięzienie to przykład, że Polska jest przez obecne władze przesuwana na Wschód, ponieważ w Rosji czy na Białorusi więźniowie polityczni są. Oni też według władz złamali przepisy prawa. Właśnie w takich okolicznościach więźniowie byli zsyłani do więzień i łagrów, a nie wprost za politykę. Reasumując, uważam, że mamy pierwszych więźniów politycznych od 45 lat.

Nawiązując do Unii Europejskiej, pojawiła się wypowiedź, że Unia Europejska „nie wypowiada się na temat konkretnych wydarzeń w państwach członkowskich”. Jak to można skomentować?

W imieniu pani Ursuli von der Leyen wypowiedział się rzecznik Komisji Europejskiej Eric Mamer. Jest to najlepszym dowodem na to, że to nie wspomniana pani von der Leyen rządzi w Brukseli, tylko inna pani, której nazwisko zaczyna się na duże „H”, jak Hipokryzja. Doskonale przecież pamiętamy nieustające interwencje Komisji Europejskiej jeśli chodzi o Polskę, ale też – jako historyk posiadam dobrą pamięć – jak Komisja Europejska bezceremonialnie ingerowała w sytuację wewnętrzną Włoch, kiedy premierem był tam Silvio Berlusconi i był prawicowy gabinet. Ponadto wtrącano się w sytuację wewnętrzną Grecji, gdzie z kolei był rząd lewicowy Jorgosa Papandreu, w którego żyłach płynie zresztą polska krew. Wywodzi się on także z rodu Milejków na Wileńszczyźnie, gdzie powstaniec listopadowy o tym nazwisku uciekł przed rosyjskimi represjami właśnie do Grecji.
To pokazuje, że dzisiejsze zachowanie Komisji Europejskiej, niczym Poncjusza Piłata przez umywanie rąk, że „my nie ingerujemy” jest po prostu kłamstwem i przykładem totalnej hipokryzji.

Sąd Najwyższy orzekł, że Panowie Wąsik i Kamiński nadal są posłami, a sąd niższej instancji ich skazuje. Na portalu „DoRzeczy.pl” jeden z publicystów pyta nawet, czy po wyroki trzeba teraz jeździć teraz do Berlina, bo w Warszawie nie ma już sądu?

Dualizm prawny, nad którym pracowała totalna opozycja, a który jest zwieńczony przez obecne władze, jest dla Polski bardzo szkodliwy. Prowadzi do anarchizacji życia publicznego i nie tylko. Jest tak naprawdę prezentem dla naszych sąsiadów, ponieważ to osłabia Polskę zarówno w wymiarze wewnętrznym jak i zewnętrznym.

Czy w opinii Pana Posła, Pan Prezydent ugnie się i ponownie ułaskawi uwięzionych posłów?

W wymiarze formalno-prawnym nie powinien tego zrobić, ponieważ ułaskawienie już wydał, natomiast ze względów humanitarnych – bo Ci ludzie przecież nie mogą siedzieć w więzieniu – zapewne będzie taki krok rozważał. Uważam, że takiego scenariusza nie należy wykluczać.

Czy Tusk będzie próbował postępować w podobny sposób wobec innych przeciwników jego rządu, co zresztą zapowiadał, że będą zdejmowali mandaty posłom?

Myślę, że – jak mówi stare polskie przysłowie – „od rzemyczka do koziczka” (kto zaczyna od mniejszych wykroczeń, ten później dopuszcza się poważnych przestępstw – red.). Uważam, że czekają nas trudne czasy, czasy represji wobec politycznych oponentów. To już nie będzie nagonka medialna – jak było to do tej pory – i próby zohydzania w oczach opinii publicznej polityków, którzy mieli własne zdanie, ale będą to represje karne.

W dniu wczorajszy KRS oddalił wniosek o zmianę władz TVP. Co to oznacza dla TVP w kontekście decyzji ich nowych i nielegalnych zarazem władz?

Oznacza to wprost czarno na białym, że działania rządu, a w szczególności obecnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego, pana Bartłomieja Sienkiewicza, były od samego początku nielegalne i narażały na szwank obecne władze. To pokazuje, że było dla nich niczym, ponieważ nie wierzę, że nie wiedzieli, że to prawo łamią. Myślę też, że przepisy prawa to ostatnia rzecz, którą przejmują się ci, którzy przez osiem lat „wzywali” do przestrzegania tego prawa.

Jak Pan ocenia wagę dzisiejszego protestu w obronie wolnych mediów i wolności słowa?

Trzeba dać świadectwo, trzeba pokazać niezgodę na to przesuwanie Polski na Wschód. Podkreślam to szczególnie! Należy pokazać, że pomimo tego, że jest dzień powszedni i jest zimno, a pomimo tego do Warszawy przyjedzie tysiące osób. Nie wiem czy to wpłynie na władze. W mojej ocenie raczej nie. Na pewno jednak da nam większą siłę, aby bronić wolności w Polsce, aby bronić wolności, która jest jedną z fundamentalnych cech, która przez wieki wyróżniała Polaków od naszych sąsiadów na Wschodzie i na Zachodzie.

Zamknięto budynek TVP, a przed Sejm wróciły barierki. Gdzie podziały się „otwartość” i „demokratyczne standardy” obecnej ekipy rządzącej?

Nigdy ich nie było. Były to jedynie slogany w przemówieniach polityków obecnej większości sejmowej, ale nigdy te hasła nie były dla nich drogowskazami. Przecież – mówiąc językiem potocznym – od początku był to „pic na wodę fotomontaż”. Prawdziwe intencje polityków poznaje się po działaniach, a nie po słupkach i deklamacjach. Obecne władze pokazały nie tylko, co potrafią, ale też czego chcą i do czego dążą.

Dziś Sąd Najwyższy ma wydać orzeczenie dotyczące ważności wyborów. Wyda go ta sama Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która orzekła, że pozbawienie mandatów poselskich Panów Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię było pozbawione podstaw prawnych. Jak można patrzeć na działania ekipy rządzącej ws. orzeczeń tej Izby?

To bardzo dobre pytanie, ponieważ za chwilę zapewne ta sytuacja pokaże pewną schizofrenię polityczną obecnej władzy, która nie uznaje tej Izby, ponieważ tam są nowi sędziowie, bo Izba ta staje w obronie Posłów Kamińskiego i Wąsika, ale uznaje tę Izbę z tymi samymi nowymi sędziami, gdyby ona uznaje ważność wyborów dzięki którym oni przejęli władzę. To jest po prostu „schiza”. Wyraźnie widać, że tutaj jeżeli coś jest dla tej władzy ważne, to są to podwójne standardy.

Uprzejmie dziękuję Panu Posłowi za rozmowę.