21 czerwca 2018 roku Greta Thunberg opublikowała przerażający wpis, w którym ostrzegała przed zbliżającą się katastrofą. Zapobiec jej można było jedynie rezygnując z paliw kopalnych w ciągu pięciu lat. Termin minął wczoraj.
- „Zmiany klimatyczne zniszczą całą ludzkość, chyba że przestaniemy używać paliw kopalnych w ciągu najbliższych pięciu lat”
- oświadczyła aktywistka.
Well, it's June 20, 2023. This means that tomorrow, June 21, 2023, is officially The End Of The World, according to "a top climate scientist" and "Climate Change" activist Greta Thunberg. Today is our last day on Earth. Tomorrow, the Summer Solstice, is the end of everything. pic.twitter.com/LWw5PrzUm9
— Michael Leary (@bluzrocker) June 20, 2023
Po pięciu latach nie przestaliśmy używać paliw kopalnych, wobec czego nic już, wedle samej Thunberg, nie da się zrobić. Aktywistka tym samym powinna więc zakończyć swoją działalność, ale dobrze przygotowała się na wczorajszy dzień. Jak już informowaliśmy na portalu Fronda, w marcu działaczka usunęła swój słynny wpis, najpewniej spodziewając się, że będzie on przypominany. Już wówczas jednak samo usunięcie wpisu zwróciło uwagę mediów, które porównywały Gretę Thunberg do Świadków Jehowy. Jedynie Świadkowie Jehowy właśnie mogą dorównać ekologom w skali przepowiadanych nieszczęść. Po wczorajszym przełomie ekoaktywiści nie pozwalają odetchnąć z ulgą. Inne „proroctwo” głosi, że już w przyszłym roku Wielka Brytania stanie się Syberią.
