Radio TOK FM poinformowało, że prof. Barbara Engelking żąda przeprosin od ministra edukacji i nauki prof. Przemysława Czarnka za jego wypowiedź o jej dorobku naukowym. Socjolog miała zagrozić, że w przeciwnym razie skieruje pozew przeciw politykowi. Do sprawy w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl odniósł się sam zainteresowany.
- „Biedna kobieta… tym wezwaniem robi mi tylko przysługę wystawiając się na pośmiewisko. Ja przed Pałacem Staszica to mogę wygłosić trzykrotnie jeszcze raz to samo, co powiedziałem o jej absurdalnych tezach, które w sposób absolutnie skandaliczny i niezwykle krzywdzący generalizowały zachowania jakiejś drobnej mniejszości Polaków w czasie II wojny światowej i jednocześnie obrażały państwo polskie i naród polski”
- powiedział minister.
Zapewnił, że zawsze będzie piętnował „antypolskie wystąpienia pani Engelking”.
- „Pani Engelking może pozywać jeszcze tysiąc razy, również przed międzynarodowymi trybunałami. Nigdy jej nie przeproszę za moje prawdziwe słowa i zawsze będę potępiał jej antypolską postawę i antypolskie generalizujące hasła”
- podkreślił.
Prof. Engelking wywołała skandal w kwietniu, kiedy przy okazji 80. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim przekonywała na antenie TVN24, że Polacy utrudniali Żydom przeżycie w czasie Holokaustu. Więcej o tym TUTAJ.
