Prof. Engelking postanowiła na antenie TVN24 sprzeciwić się tezie, wedle której żyjący poza gettem Żydzi mieli szanse na przeżycie dzięki pomocy Polaków. Jej zdaniem było zupełnie inaczej… Polacy utrudniali Żydom przeżycie, przeszkadzając im w ukrywaniu się.
- „W fałszywej propagandzie może tak wygląda [że Polacy pomagali ukrywać się Żydom - przyp. red.]. W rzeczywistości Żydzi tak jak Ci Żydzi w getcie wykazywali się niesamowitą odwagą. (…) Tworzyli sieci pomocowe. Naprawdę byli w dużym stopniu samowystarczalni, a byliby w dużo większym, gdyby nie szmalcownicy”
- powiedziała.
Mówiła o „niechęci z aryjskiej strony”.
- „Nie było atmosfery, która sprzyjałaby ukrywaniu się Żydów”
- stwierdziła.
Przekonywała, że ludzi pomagających Żydom było „naprawdę niewielu”.
- „Żydzi się nieprawdopodobnie rozczarowali co do Polaków w czasie wojny. Żydzi wiedzieli, czego się spodziewać od Niemców, a relacja z Polakami była dużo bardziej złożona. Polacy mieli potencjał, żeby stać się sojusznikami Żydów i Żydzi mieli nadzieję, że będą się inaczej zachowywać i nie będzie tak powszechnego szmalcownictwa. To rozczarowanie wydaje mi się, że odgrywa rolę. Polacy po prostu zawiedli”
- dodawała.
Gość Moniki Olejnik mówiła też o reakcji Polaków na powstanie w getcie.
- „Niektórzy przychodzili się gapić po prostu, komentarze były najróżniejsze. Najczęstsze były komentarze: Żydki się palą”
- przekonywała.
„Niewielu” natomiast jej zdaniem było warszawiaków, dla których mordowanie Żydów rzeczywiście było tragedią. Prof. Engelking stwierdziła też, że Polacy „fałszują historię”.
Olejnik pytała, czy za antysemityzm w Polsce odpowiedzialny był Kościół.
- „Niestety tak i czekam niecierpliwie na rozliczenie Kościoła. Z wielką ciekawością obserwuję proces, który rozpoczął się w Polsce”
- powiedziała socjolog.
