Wczoraj doszło do ostrej wymiany zdań pomiędzy dziennikarką „Gazety Wyborczej” Justyną Dobrosz-Oracz a ministrem edukacji i nauki prof. Przemysławem Czarnkiem. Dziennikarka postanowiła zapytać ministra, czy ten chce… „ustawowo zakazać seksu dla przyjemności”. Absurdalne pytanie wywołało bezpośrednią odpowiedź polityka.

- „Pani jest głupia, czy po prostu tak tylko mówi?”

- zwrócił się do dziennikarki.

Sytuację prof. Czarnek skomentował dziś na antenie telewizji wPolsce.pl.

- „Nie nazywajmy tego dziennikarstwem. Polowanie na człowieka na korytarzu z kamerą wymierzoną prosto w oczy i zadawanie najgłupszych pytań z możliwych, do tego manipulacje dokonywane przez tę gazetę (Gazeta Wyborcza - red.) nie jest żadnym dziennikarstwem, ale podłością i dziadostwem”

- stwierdził.

- „Dziennikarz, to osoba, która przekazuje informacje, włącznie ze swoją interpretacją, ale fakty, a nie kłamstwa i manipulacje. Pytanie, które zadała ta pani, nie nadaje się do skomentowania”

- dodał.

Szef MEiN był też pytany o atak środowisk opozycyjnych na podręcznik „Historia i Teraźniejszość” napisany przez prof. Wojciecha Roszkowskiego.

- „Granice debaty publicznej w Polsce już dawno zostały przekroczone. Mamy do czynienia z wulgarnym i agresywnym atakiem opozycji, który nastąpił po tym, jak Donald Tusk przekłamywał fragment owego podręcznika, wykorzystując dzieci do swojej brudnej gry politycznej”

- podkreślił.

Przypomniał, że podobnych metod wobec prof. Roszkowskiego nie stosowali nawet komuniści.

Prof. Czarnek zwrócił również uwagę, że atak rozpoczęto natychmiast po ogłoszeniu wejścia do szkół nowego przedmiotu.

- „Przez całe dekady nie uczono młodzież historii najnowszej. Dla PO i lewicy było to bardzo wygodne, także dla ludzi, którzy rządzili w PRL, a potem okradali Polskę. Oni wiedzieli, ze to historia o nich i o ich dzieciach. To wtedy w mediach, gdzie zatrudnione są resortowe dzieci, rozległy się alarmistyczne głosy. Te resortowe dzieci wiedziały, że będzie to historia o ich ojcach i dziadkach z SB, UB lub z prezydiów PZPR”

- stwierdził.