Wczoraj w rozmowie z dziennikarzami prezes Prawa i Sprawiedliwości zaznaczał, że protest przed siedzibą TVP to obrona demokracji. Dodawał:

Politycy PiS będą robili dyżury po 10 osób w TVP”.

Po północy wpis na Twitterze zamieścił prof. Przemysław Czarnek:

Uchwała Hołownio-Tuskowa jest stalinowska. Wszyscy to już wiedzą. A my?.... Oni stoją tam gdzie ZOMO, a my, tam gdzie wtedy. Żeby Polska była Polską, dyżurujemy w obronie wolnych mediów i demokracji. Pierwsza zmiana💪”.

 

W rozmowie na antenie Telewizji Republika, Przemysław Czarnek powiedział, że metody, za pomocą których obóz polityczny Donalda Tuska próbuje przejąć kontrolę nad TVP – „to jest jakiś powrót do stalinizmu”.

Każda uchwała musi mieć podstawę prawną. Tam jest wskazany artykuł z regulaminu Sejmu, który stanowi, że grupa posłów może wnieść projekt uchwały. Żadnej podstawy merytorycznej, więc tam nie ma nic o tym, że można komuś zlecić coś, jeśli chodzi o TVP. Tam nie ma nic o tym, że można zrobić cokolwiek Telewizji Polskiej, bo nie może mówić, bo w regulaminie Sejmu tego nie ma” – przekonywał były szef resortu edukacji i nauki.

Zdaniem prof. Czarnka znajdujemy się dziś „na progu można powiedzieć utraty praworządności, demokracji w Polsce”.