Jak podaje w środę PAP, prezydencki projekt ustawy z podwyżkami dla nauczycieli ale bez 3 mld zł na nielegalnie przejętą telewizję publiczną trafił właśnie do Sejmu. Informację tę przekazała w środę rano PAP szefowa KPRP Grażyna Ignaczak-Bandych.

Decyzję o zawetowaniu ustawy okołobudżetowej na rok 2024 Prezydent podjął w sobotę wieczorem. Znalazły się w niej m.in. 3 mld zł na media publiczne, które rząd Tuska planował przekształcić w kolejną tubę propagandową, mającą służyć przykrywaniu i wyciszaniu jego niespełnianych obietnic oraz „glajszachtowaniu” mediów w Polsce. W demokratycznej Polsce na takie działania nie może być miejsca.

Wtedy też Prezydent Duda zapowiadał od razu, że po świętach złoży do Sejmu własny projekt, dotyczący m.in. podwyżek dla nauczycieli i pozostałych wydatków zaplanowanych w ustawie okołobudżetowej.

Donald Tusk komentując weto Prezydenta, próbował zarzucać Głowie Państwa, że weto "zabiera pieniądze nauczycielom przedszkolnym i początkującym, za to znosi +kominówkę+, czyli umożliwia nieograniczone podwyżki dla prezesów państwowych spółek i agencji".

"Wstyd. Wesołych Świąt, Prezydencie. Poszkodowanych uspokajam: poradzimy sobie z tym" – pisał wtedy na portalu X Tusk.

W odpowiedzi na te absurdalne zarzuty Prezydent odpowiedział:

"Panie Premierze Donald Tusk cieszę się, że pisze Pan, że sobie poradzicie. To oznacza, że tak jak apelowałem zwołacie Sejm i Senat po Świętach i przegłosujecie moja ustawę, w której będą podwyżki dla nauczycieli itp., ale bez 3 mld na publiczne media. I wzajemnie - Wesołych Świąt Panie Premierze!"

Prezydent Duda od samego początku zamachu na polskie media publiczne przez rząd Tuska i ministra Sienkiewicza, apelował o przestrzeganie Konstytucji i porządku prawnego.

- Siłowe przejęcie mediów publicznych skrytykowała nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a także media dotychczas jednoznacznie wspierające "demokratyczną opozycję" w Polsce – podaje PAP.

Bezprecedensowy atak na Telewizję Polską odbił się szerokim echem na całym świecie. Pisał o nim m.in. Peter Doran na łamach "New York Post".

- „Brutalna taktyka nowego rządu przekształciła przyziemną rotację nominacji politycznych w wysoce upolityczniony dramat z oskarżeniami o łamanie prawa” – stwierdził publicysta.

Z kolei niemiecki ekspert do spraw Europy Wschodniej Sergej Sumlenny, który jako analityk pracował także na Ukrainie jako dyrektor Fundacji imienia Heinricha Boella, podkreślił, że „przerażające pierwsze kroki nowego polskiego rządu” to nie tylko zamknięcie anglojęzycznego „TVP World”, ale także wysłanie przez ekipę Tuska policji do studia stacji prezentującej polskie stanowisko w świecie w języku angielskim.

- TVP World była jedynym wpływowym głosem Europy Środkowej w mediach światowych. Solidaryzuję się z jego zespołem” – napisał Sumlenny.