Jarosław Kaczyński stwierdził, że „fundamentem demokracji” są „prawda i dotrzymywanie słowa”. Kłamstwo natomiast, jak podkreślał, jest jej zaprzeczeniem. Tymczasem na kłamstwie, w ocenie prezesa PiS, opiera się sukces koalicji rządzącej.

- „Dwóch wielkich kłamstwach! Pierwsze dotyczy nas - tego, jacy jesteśmy i tego, co robiliśmy, kiedy byliśmy przy władzy. Drugie kłamstwo odnosi się tego wszystkiego, co zapowiadali w ostatniej kampanii wyborczej”

- powiedział.

Przypomniał, że będąc jeszcze w opozycji, rządzący dziś politycy oskarżali rząd Zjednoczonej Prawicy o „wprowadzanie dyktatury”.

- „Oni potrafili wmówić społeczeństwo, że to jest prawda! Teraz odgrywa się na oczach wszystkich obywateli RP pewnego rodzaju ponura farsa komisji śledczych”

- zauważył.

Wskazał na nadużycia, których dopuszcza się obecna władza.

- „Z czymś takim po 1989 r. jeszcze w naszej Ojczyźnie nie mieliśmy do czynienia. Konstytucja jest deptana, ustawy są deptane, stwarza się jakieś zupełnie nowe sytuacje, w których np. minister może za pomocą jakichś aktów niskiego rzędu zmieniać ustawy”

- wymieniał.

Dalej Jarosław Kaczyński mówił o „100 konkretach”, które Platforma Obywatelska obiecywała zrealizować w 100 dni rządów.

- „To wszystko jedno wielkie kłamstwo, jedno wielkie oszustwo. Nawet, gdy coś robią, to gdy tak się z bliska przyjrzeć, okazuje się, że to też nie jest to, że to też jest oszukane”

- ocenił.

- „Te zapowiedzi, ta bezczelność, twierdzenie, że wszystko to będzie wykonane w 100 dni, to w naszym życiu politycznym coś zupełnie nowego. Jest to niczym innym niż zaprzeczeniem demokracji. Niebywałą wręcz manipulacją”

- dodał.

Lider Zjednoczonej Prawicy zwrócił jednak uwagę również na aspekt, w którym rządzący jego zdaniem wykazują się rzetelnością.

- „To są, szanowni państwo, ich zobowiązania wobec Niemiec”

- powiedział.

Tutaj jako przykłady wymieniał postawę nowych władz wobec CPK, inwestycji w atom, uregulowania Odry, portu kontenerowego w Świnoujściu czy odszkodowań za II wojnę światową.