Prezes Prawa i Sprawiedliwości odnosił się tym samym do Zielonego Ładu i planów poszczególnych państw. Mówiąc o wcześniejszym układzie, który w przypadku Niemiec polegał na imporcie taniego gazu z Rosji czy wielkim eksporcie m.in. maszyn do Chin stwierdził, że:
„Dziś jest inny plan, bo tamten się zawalił. To taki plan, którego elementem jest wyrzucenie rolnictwa z Europy, bo to pozwoli na ogromny import z Ameryki Łacińskiej, wtedy będzie miała czym płacić za niemieckie urządzenia”.
Wspomniał, że Ameryka Łacińska chce się rozwijać, a podobny traktat jest przygotowywany także dla Indii. Ocenił, że mamy do czynienia z ogromnym niebezpieczeństwem:
„Tego się nie przeprowadza wprost, ale wprowadza się wymogi klimatyczne i inne, które powodują, że rolnictwo przestaje się opłacać. W Polsce jest jeszcze dodatkowy element, o którym mówiłem w kwietniu ubiegłego roku, kiedy ogłaszałem zablokowanie importu z Ukrainy. Mówiłem, że jeśli skończy się wojna i będziemy chcieli ułożyć dobre stosunki z Ukrainą, to w tym układzie musi być zagwarantowane to, że polskie rolnictwo będzie osłonięte”.
Zaznaczył, że to dla Polski i polskich rolników ogromne zagrożenie, ponieważ nie jesteśmy w stanie konkurować z ukraińskimi latyfundiami i tamtejszym czarnoziemem. W tej chwili dla Polski jednym z najważniejszych elementów jest zapewnienie m.in. bezpieczeństwa żywnościowego – mówił prezes PiS.
Krytykując Zielony Ład, stwierdził że to „ideologiczne szaleństwo”. Dodał, że:
„[…] w tym szaleństwie jest duży element organizacji i to takiej niegdyś stosowanej w historii. Na przykład wyznaczenie do roli centralnej w tej operacji dziecka, Grety Thunberg.”
