Masiak, związany w przeszłości z gangiem sutenerów i skazany za porwanie, wywołał oburzenie, gdy ujawniono jego relacje z Nawrockim. Prezes IPN, znany z zamiłowania do boksu, przyznał, że poznał Masiaka podczas sportowej rywalizacji i kontynuował tę znajomość w ramach działań resocjalizacyjnych.
Nawrocki w swoim oświadczeniu podkreślił, że nie odpowiada za życie prywatne swoich przeciwników z ringu, a jego kontakty z Masiakiem miały na celu promowanie wartości, które uważa za kluczowe. Przypomniał, że jako pracownik IPN w latach 2009–2013 prowadził zajęcia resocjalizacyjne w zakładach karnych, a jego spotkania z osobami z kryminalną przeszłością były częścią tych działań. Prezes IPN stanowczo potępił przestępstwa, szczególnie te skierowane przeciwko kobietom i dzieciom, podkreślając jednocześnie, że jego celem jest pomaganie ludziom w przemianie i stawaniu się lepszymi osobami.
W odpowiedzi na zarzuty „Rzeczpospolitej”, Nawrocki wskazał na przykład Sergiusza Piaseckiego, który mimo kryminalnej przeszłości stał się wybitnym pisarzem i bohaterem narodowym. Prezes IPN wyraził przekonanie, że każdy zasługuje na szansę na poprawę i powinien być oceniany na podstawie swoich działań, a nie tylko przeszłości.
