„W imieniu milionów polskich obywateli, których interesy reprezentuje nasz rząd, postawimy veto wobec mechanizmu przymusowej relokacji” – oświadczył szef polskiego rządu.
Jak podkreślił Mateusz Morawiecki „Europa bezpiecznych granic to Europa bez przymusowej relokacji”.
„Z całą pewnością nie zgodzimy się na żadne wymuszenia dotyczące przyjmowania nielegalnych imigrantów. Nie zgodzę się, jako premier, na naruszanie naszych praw i suwerenności” – oznajmił prezes rady ministrów.
Jednocześnie premier Morawiecki zaznaczył, że „Europa jest wspólnotą równych i suwerennych państw”.
„Niektóre państwa w Unii chcą narzucać swoją wolę. Mamy lepszą alternatywę - plan bezpiecznych granic. Po pierwsze - musimy wspólnie zainwestować w skuteczne strzeżenie zewnętrznych granic Unii. Po drugie - należy zreformować Frontex tak, żeby skutecznie walczył z przemytnikami ludzi. Po trzecie - KE powinna przebudować budżet tak, aby znalazło się więcej środków na rozwój państw graniczących z UE” – mówił szef polskiego rządu.
„Na posiedzeniu Rady Europejskiej zaproponuje konkretny plan, zaproponuję plan bezpiecznych granic. Ten plan jest jasny - “nie” dla przymusowej relokacji imigrantów, “nie” dla naruszania prawa weta przez poszczególne państwa i “nie” dla pogwałcenia zasady wolności, zasad podejmowania decyzji poprzez państwa samodzielnie, “nie” dla narzucanych kar ze strony Brukseli na państwa członkowskie. A “tak” dla bezpieczeństwa, tak dla suwerenności i tak dla najlepiej chronionych granic w Europie" – zadeklarował Morawiecki.
Premier Morawiecki skonstatował, że „trwa atak na Europę, granice nie są bezpieczne”, a „bezpieczeństwo mieszkańców jest zagrożone”.
„Rosyjskie i białoruskie ataki przypominają, że granice między państwami nie stanowią jedynie umownych linii nakreślonych na mapie. Polska pokazała, że można skutecznie bronić granic przed silną presją migracyjną” – skonstatował Mateusz Morawiecki, dodając, że „niektórzy liderzy przymykają oczy na zagrożenie, które się pojawia”.
„Polska mówi jasno - otwieranie granic, brak ich skutecznej ochrony, narażanie Europejczyków na niebezpieczeństwo to strategiczny błąd. Już dziś krew mieszkańców Europy jest przelewana przez brak odpowiedzialnej polityki. Co gorsza, zielone światło dla niekontrolowanej imigracji nie ma nic wspólnego z ochroną praw człowieka. Każdy sygnał, że UE przyjmie określoną liczbę migrantów zachęca przemytników do wysyłania kolejnych. Otwieranie granic Europy to otwieranie czarnego rynku, na którym bogacą się przemytnicy i handlarze żywym towarem. To także zwiększone ryzyko terroryzmu w całej Europie” – przestrzegał prezes rady ministrów.
Premier RP przypomniał także, iż Polska przyjęła ponad 3 mln uchodźców z Ukrainy, a cały czas przebywa w naszym kraju ok. 1,5 mln.
„Otworzyliśmy nasze domy i Polacy pokazali, że są wspaniałym i otwartym narodem. W UE nie powinno być obywateli czy krajów pierwszej i drugiej kategorii. Wsparcie kwotą kilkudziesięciu euro obywatela z Ukrainy, a grożenie karami ponad 20 tys. euro za nieprzyjęcie imigranta z Bliskiego Wschodu lub z Afryki jest jawną dyskryminacją” – diagnozował Mateusz Morawiecki.
„W Polsce proponujemy w tej sprawie referendum. To najuczciwszy sposób, aby Polacy mogli się wypowiedzieć, czego oczekują” – spuentował szef polskiego rządu.
