Polscy strażacy kolejny raz udowadniają, że nie zostawiają przyjaciół w potrzebie. Od ponad tygodnia Grecja walczy z potężnymi pożarami. Kiedy greckie władze poprosiły partnerów o pomoc, natychmiast odpowiedziała strona polska. W środę z Krakowa wyruszyło 149 strażaków, którzy z brygadierem Grzegorzem Borowcem na czele będą pomagać w walce z żywiołem. Wczoraj około 22.30 polskiego czasu Polacy byli już na miejscu. Komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak przekazał dziś rano, że po odprawie polscy strażacy zostali skierowani do działań w okolicy miast Mandera i Stefania.

Dowódca modułu GFFFV POLAND przekazał na antenie Polsat News, że dziś po godz. 8 czasu lokalnego na termometrach było już 30 st. C.

- „Będziemy się starali je realizować jak tylko umiemy. Pogoda jest bardzo ekstremalna, to są warunki, których w Polsce nie jesteśmy w stanie doświadczyć. Spodziewamy się, że w najbliższych dniach pożarów w okolicy wybuchnie jeszcze mnóstwo”

- powiedział.

Zwrócił uwagę, że wedle prognoz, w weekend temperatura ma sięgać 45 sr. C.

- „Od poniedziałku rozpoczną się intensywne podmuchy wiatru. Pogoda będzie już dużo bardziej agresywna. Jeżeli tylko zacznie wiać, spodziewamy się, że pożary będą się mocno rozwijały”

- wskazał Borowiec.