Polityk podkreślił, że projekt powstał w ramach środowiska Prawa i Sprawiedliwości i nie oznacza tworzenia nowej formacji politycznej, ale próbę wzmocnienia programu gospodarczego polskiej prawicy.

Raport został przedstawiony podczas konferencji 6 marca. Jak informowały media, inicjatywa była konsultowana z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, który miał zaakceptować samą koncepcję jeszcze przed jej publiczną prezentacją.

Podczas wystąpienia Morawiecki wskazał, że światowa gospodarka znajduje się w okresie głębokich przemian, a Polska musi szukać nowych impulsów rozwojowych.

„Większość gospodarek świata musi liczyć się z zagrożeniami, ale pojawiają się też szanse” – powiedział były szef rządu.

Polityk zwrócił uwagę na paradoks pozycji Polski w globalnej gospodarce. Choć pod względem wielkości PKB kraj znalazł się wśród największych gospodarek świata, poziom zamożności społeczeństwa pozostaje wciąż wyraźnie niższy niż w państwach Zachodu.

„Czy jesteśmy jednym z 20 najbogatszych państw świata? Nie. Nawet nie jesteśmy w pierwszej trzydziestce. Pod względem PKB per capita w dolarach nominalnych zajmujemy 44. miejsce” – wskazał Morawiecki.

Morawiecki podkreślił, że Polska wciąż funkcjonuje w modelu gospodarczym zależnym od kapitału zewnętrznego. „Per saldo mamy około biliona dolarów PKB nominalnie i dwa biliony w sile nabywczej, ale w zamożności pozostajemy daleko w tyle. To właśnie ta zamożność kotwiczy nas w modelu zależnym” – dodał.

Sześć punktów nowej strategii

W raporcie „Powered by Poland” zaproponowano sześć kierunków zmian, które – zdaniem autora – mogą wzmocnić polską gospodarkę i ograniczyć odpływ kapitału za granicę.

Pierwszym elementem jest lepsze wykorzystanie krajowych oszczędności. Morawiecki zwrócił uwagę, że Polacy zgromadzili znaczący kapitał, który mógłby być w większym stopniu inwestowany w rozwój gospodarczy kraju.

„Polacy mają oszczędności w wysokości około 3,6 biliona złotych. Nawet dwa biliony z tej kwoty mogłyby być lepiej wykorzystane dla rozwoju gospodarczego” – wyliczył.

Drugim filarem strategii mają być zamówienia publiczne. Według Morawieckiego państwo powinno w większym stopniu wykorzystywać je do wspierania krajowych firm.

„Zamówienia publiczne muszą być kołem zamachowym polskiej gospodarki. Proponuję prawdziwą nacjonalizację zamówień publicznych” – powiedział.

Polityk zaznaczył przy tym, że podobne rozwiązania stosują również największe gospodarki Europy, takie jak Francja, Niemcy czy Włochy.

Energia i administracja

Trzecim obszarem zmian mają być koszty energii, które – zdaniem byłego premiera – coraz silniej wpływają na konkurencyjność polskiej gospodarki.

Morawiecki zwrócił uwagę na rosnące obciążenia wynikające z europejskiej polityki klimatycznej.

„Największa część rachunku energetycznego to podatki klimatyczne na rzecz bogatszych państw UE. To w praktyce transfer z biedniejszej Polski do bogatszych krajów Unii” – ocenił.

Czwarty punkt strategii dotyczy usprawnienia działania administracji publicznej oraz sądów. Morawiecki zaproponował wprowadzenie zasady „przyjaznej zgody”, która miałaby przyspieszyć decyzje inwestycyjne i ograniczyć bariery biurokratyczne.

„Urzędnik musi wiedzieć, że jest opłacany z podatków przedsiębiorcy i powinien wspierać rozwój gospodarki” – stwierdził.

Inwestycje strategiczne

Ostatnie dwa filary programu dotyczą polityki inwestycyjnej państwa. Według Morawieckiego wydatki na obronność powinny w większym stopniu wspierać rozwój krajowego przemysłu zbrojeniowego.

Jednocześnie były premier wskazał na potrzebę realizacji dużych projektów infrastrukturalnych i technologicznych.

Wśród nich wymienił m.in. Centralny Port Komunikacyjny, rozwój energetyki jądrowej, port kontenerowy w Świnoujściu, a także inwestycje w sztuczną inteligencję i produkcję mikroprocesorów.