Mec. Pawlak stawił się przed komisją ds. Pegasusa 13 maja. Wówczas to przewodnicząca komisji Magdalena Sroka odmówiła mu prawa do swobodnej wypowiedzi. Były RPD chciał natomiast wyjaśnić sytuację prawną w związku z orzeczeniem zabezpieczającym Trybunału Konstytucyjnego, którym komisja została zobowiązana zaprzestać jakichkolwiek działań do czasu wydania ostatecznego orzeczenia w sprawie.
- „Nie uznaję dzisiejszego spotkania za posiedzenie komisji i w związku z tym proszę o możliwość uzasadnienia, które znajdzie się również…”
- próbował wyjaśnić mec. Pawlak.
- „TK nie ma możliwości, aby w tej sprawie wydawać postanowienie zabezpieczające”
- orzekła poseł Sroka.
Dziś komisja ponownie wezwała mec. Pawlaka. W połowie maja ten zapowiedział jednak, że chętnie stawi się przed komisją, ale dopiero kiedy ta „pokaże dokumenty, które pozwolą jej na działanie”.
- „Nie mam potwierdzenia, czy pan Pawlak stawi się dzisiaj na komisję. Uważam, że niestety nie stawi się. Będziemy w takiej sytuacji występować o doprowadzenie świadków, którzy nie będą stawiać się przed komisję”
- oświadczyła na antenie TVP Info poseł Sroka.
- „Komisja za każdym razem, kiedy świadek nie będzie stawiał się albo będzie odmawiał zeznań, będzie występowała do sądu o ukaranie takiej osoby maksymalną karą grzywny. Natomiast kolejnym krokiem będzie właśnie doprowadzenie na przesłuchanie. Nie może być tak, że część polityków postanowiła być bezkarna i myśli, że ta bezkarność będzie mogła im towarzyszyć przez całe życie”
- dodawała.
