Duży problem stanowi fakt, że zaginiony 57-letni mężczyzna nie miał przy sobie telefonu komórkowego. Służby o zaginięciu Polaka poinformował jego kolega, z który ten miał się w sobotę spotkać przy Popradzkim Stawie.
Ratownicy z Horskiej Zachrannej Służby wspólnie z polskimi ratownikami TOPR rozpoczęli poszukiwania w nocy z soboty na niedzielę. Rano zostały wznowione z pomocą psów, dronów i śmigłowca. Do tej pory udało się odnaleźć tylko śpiwór na północnej ścianie Wysokiego szczytu. Dziś ratownicy mieli wznowić poszukiwania.
