Amerykańscy siatkarze to dla Polaków (i nie tylko) ciężki i niewygodny przeciwnik. W fazie zasadniczej Ligi Narodów Jankesi gładko rozprawili się z reprezentację Polski, w półfinale zaś bez straty seta pokonali tradycyjnie zawsze silnych Włochów.
Z powodu kontuzji w finale nie wystąpił także polski atakujący Bartosz Kurek.
Pierwszego seta wygrali Polacy 25:23. W połowie partii polskim siatkarzom udało się wypracować 3-punktową przewagę po dwóch asach serwisowych z rzędu w wykonaniu Wilfredo Leona. Przewagi tej do końca seta nie wypuścili już z rąk.
Wydawało się, że również drugi set zostanie wygrany przez Polaków. Tutaj jednak wielką klasę pokazali Amerykanie, odrabiając czteropunktową stratę i ostatecznie wygrywając na przewagi.
W trzeciej partii Polakom wreszcie udało się osiągnąć właściwy dla nich wysoki poziom. Amerykański trener zareagował na rosnącą przewagę, zdejmując z boiska podstawowych graczy, zastępując ich rezerwowymi i oszczędzając siły na czwarty, decydujący set. Trzecią partię Polacy wygrali 25:18.
Czwarty set rozpoczął się od całkowitej dominacji Polaków, wśród których wyjątkowo dobrze grali Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka. W pewnym momencie Polacy prowadzili aż 14:6. Z czasem Amerykanom udało się nieco zniwelować straty, jednak na wygraną było już za późno. Polacy zwyciężyli w czwartym secie 25:18, a w całym meczu 3:1.
