Zerwane przewody spadły na ziemię, w pobliżu podziwiających śmigłowiec uczestników wydarzenia. Na szczęście okazało się, że linia nie była pod napięciem.

Dziennikarze Polsat News ustalili, że śmigłowiec na piknik ściągnął wójt gminy Sońsk.

- „Takie incydenty się zdarzają, one są nieplanowane, niezamierzone, nikomu tutaj nie zależy na sprowadzeniu jakiegokolwiek niebezpieczeństwa dla zgromadzonych osób na tego typu imprezach, ale nie jesteśmy przewidzieć wszystkiego”

- podkreślił Jarosław Muchowski w rozmowie z reporterką stacji.

Sprawą zajęła się już prokuratura.

- „Śledztwo będzie prowadzone pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lotniczym”

- przekazał dziennikarzom „Wydarzeń” Polsat News Zastępca Prokuratora Rejonowego w Ciechanowie Piotr Tyszka.