W czasie konferencji prasowej z udziałem Szymona Hołowni i Władysława Kosiniaka-Kamysza, głos zabrała kandydująca z list Trzeciej Drogi do Parlamentu Europejskiego Dorota Stalińska. Aktorka sugerowała, że Prawo i Sprawiedliwość to… „choroba”.
- „Znacie mnie Państwo, wiecie kim jestem. Nie będę o sobie mówić więcej. Od lat wiecie, jakie mam poglądy. Przez ostatnie lata spotykałam się z Państwem i z tysiącami Polaków pod sądami, pod Sejmem. Razem maszerowaliśmy, razem krzyczeliśmy, razem protestowaliśmy, razem śpiewaliśmy hymn Polski, przekonywaliśmy Europę spod sądów, ze PiS to nie jest Polska, że to tylko taka chwilowa przypadłość Polski, którą da się pokonać. Dokonaliśmy tego 15 października. Zrobiliśmy pierwszy krok w leczeniu tej choroby”
- mówiła.
Jej wystąpienie wywołało wiele komentarzy w mediach społecznościowych.
Hołownia kilka dni temu: "... musimy sobie powiedzieć to jasno: czasy, w których żyjemy wymagają od każdego z nas wielkiej odpowiedzialności (...) Dlatego ostudzenie dziś, teraz, natychmiast temperatury sporu, jest sprawą wagi państwowej".
— Włodzimierz Graff (@w_wgraff) May 21, 2024
I Stalińska "studzi". A obok Szymon... https://t.co/BuTies4xKW
Jak to było @KosiniakKamysz @szymon_holownia ? Dość kłótni i do przodu? Trzecia Droga? Nie wpisujecie się w wojnę poksko-polską? Jesteście obłudnikami do potęgi n-tej.
— Kogut Tomasz (@koguttomas) May 21, 2024
No ja myślę. Dla Stalińskiej PRL to była dopiero Polska! Wtedy nie była starą, praktycznie przez młodszych nierozpoznawalną aktorką trzeciorzędną. Wtedy "gwiazdorzyła" - to pływanie w jeziorze z porucznikiem Borewiczem, ach!
— Mirek (@Marek1762293) May 21, 2024
