Po spektakularnej rejteradzie w dość mało chlubnych okolicznościach z polskiej kadry, bez pożegnania z piłkarzami i kibicami, portugalski trener przyjął zdecydowanie lepszą finansową ofertę od legendarnego brazylijskiego klubu – Flamengo Rio de Janeiro.

W Rio jednak kariera Sousy potrwała zaledwie niespełna pół roku. Portugalczyk wyleciał z hukiem z Flamengo  i przez ostatnie ponad 8 miesięcy były znakomity piłkarz Juventusu Turyn pozostawał bez zatrudnienia.

Paulo Sousa właśnie wraca jednak do zawodu i poprowadzi walczącą o utrzymanie we włoskiej Serie A - Salernitanę. Warto przypomnieć, że w ataku klubu z Salerno występuje reprezentant Polski – Krzysztof Piątek, którego Sousa prowadził w polskiej reprezentacji.

Co ciekawe, to właśnie Piątek strzelił pierwszego gola dla prowadzonej w selekcjonerskim debiucie przez Paulo Sousę, reprezentacji Polski. Ówczesny napastnik Herthy Berlin pojawił się na murawie stadionu w Budapeszcie podczas eliminacyjnego meczu do mistrzostw świata z Węgrami w 59 minucie przy stanie 0:2 dla rywali i już po minucie uzyskał kontaktowe trafienie, którym poderwał Polaków do walki. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 3:3.

Krzysztof Piątek za kadencji Sousy rozegrał w polskiej kadrze na 15 możliwych smeczów - 6 spotkań, strzelając 2 gole. Obecnie w Salernitanie Piątek w 18 meczach strzelił 3 gole i będąc zazwyczaj podstawowym graczem tego zespołu.

Czas pokaże, czy portugalski szkoleniowiec w ataku klubu z Salerno postawi na reprezentanta Polski. I czy Krzysztof Piątek po pierwszym wejściu Sousy do szatni klubu z włoskiej Kampanii, zapyta w imieniu wszystkich Polaków: „Paulo, why?”.