- „Naszą misją jest gruntowna pomoc kobietom uwikłanym w przemysł seksualny poprzez interwencje kryzysowe, promocję odpowiednich modeli prawnych i tworzenie przestrzeni dla feministycznego głosu w polskim internecie”
- pisze na swojej stronie internetowej Stowarzyszenie Bez.
Swoje postulaty działacze chcieli głosić w czasie Parady Równości. Tak się jednak nie tanie.
- „Dziękujemy Tranzycja.pl za szczegółowe wyłożenie zastrzeżeń dotyczących obecności Stowarzyszenia Bez. Po przeanalizowaniu szczególnie niepokojąco dużej ilości literatury autorstwa osób znanych z transfobicznych aktywności (pozbawionych stosownych zastrzeżeń), oraz konkretnego przypadku współpracy z osobą znaną z transfobicznej działalności, zespół Parady uznał, że pojawiają się obawy odnośnie zgodności pomiędzy obecnością tej organizacji a postulatem wsparcia osób transpłciowych”
- poinformowali organizatorzy.
Nie bez wpływu na tę decyzję pozostał list otwarty do Parady Równości, w którym oskarżano Stowarzyszenie Bez o „szczucie na osoby pracujące seksualnie”.
- „Wśród osób pracujących seksualnie społeczność queerowa jest nadreprezentowana, jak każda mniejszość. Praca seksualna zawsze była częścią naszej kultury, osoby pracujące seksualnie były pierwszymi feministkami, trans kobiety pracujące seksualnie były pionierkami walk o prawa ruchu lgbtqia. Nie możemy wykluczać tych z nas, które często padają ofiarami największej przemocy”
- napisano w liście.
Parada Równości wyrzuca z marszu Stowarzyszenie Bez wspierająca ofiary prostytucji i handlu ludźmi po apelu, w którym prostytucja została uznana za część „kultury” 🤦♂️🥶 pic.twitter.com/1xEXoVY5wt
— Jan Śpiewak (@JanSpiewak) June 12, 2023
