„Do Mellera dzwonił Sławomir Nitras (poseł PO - red.), który próbował zmienić mu uzgodniony już skład panelu symetrystów. Głównie chodziło o pozbycie się mnie. Meller odparł Nitrasowi, że nie ma mowy, bo dostał wcześniej swobodę w doborze gości” – relacjonował mający być jednym z uczestników panelu, były dziennikarz „Gazety Wyborczej” i radia TOK FM, pracujący obecnie dla RMF, Grzegorz Sroczyński.
Informacje przekazane przez Sroczyńskiego znalazły też potwierdzenie w emocjonalnym wpisie, zamieszczonym w mediach społecznościowych przez pracującego jeszcze do niedawna, przez ponad dwie dekady w TVN – Marcina Mellera.
„A więc panel „symetrystów” na „Campus Polska Przyszłości”, który miałem prowadzić, „wydarzenie specjalne” jak to zapowiadali organizatorzy, z udziałem Dominiki Sitnickiej, Grzegorza Sroczyńskiego i Jana Wróbla nie odbędzie się” – oświadczył Meller na swym facebookowym profilu.
„W największym skrócie: zadzwonili do mnie organizatorzy Campusu z pytaniem czy mogę poprowadzić panel bez Grzegorza Sroczyńskiego. Odpowiedziałem, że nie ma takiej możliwości. W związku z czym usłyszałem, że zaproszenie zostaje wycofane” – oznajmił Marcin Meller.
„Dzięki Dominika, Grzesiek, Janek, że przyjęliście moje zaproszenie. Może pogadamy w innym miejscu” – dodał niedoszły prowadzący debatę podczas „panelu symetrystów” na Campusie PO.
„Żenada! Rafał Trzaskowski ma ambicje zostać prezydentem Polski, a ugina się pod żądaniami internetowych trolli. Campus miał być nowym miejscem wymiany poglądów, poza starą polityką. O Campusie decyduje teraz szef PO, który Trzaskowskiemu nic nie może zrobić. Ale jak się okazuje może go przestraszyć” – skomentowała całą sytuację w mediach społecznościowych dziennikarka „Wprost” Joanna Miziołek.
„Dziennikarze, którzy nie klaszczą po każdym ruchu PO, będą wykluczani” – skomentował dziennikarz Salonu24 Marcin Dobski.
Wygląda na to, iż politykom Platformy rzeczywiście udało się skutecznie przekonać nieprzekonanych, że potencjalna „Polska Przyszłości” według PO w zakresie debaty medialnej oznaczać będzie tolerancję wyłącznie dla bezwarunkowych zwolenników jedynie słusznej partii.
