Jak dodał jednak, w jego opinii, Rosja „nie może zostać zapędzona w kozi róg, bo w przeciwnym razie rozpocznie się wojna nuklearna”, powtarzając po raz kolejny kremlowską narrację.

Orban w swoim przemówieniu 23 lutego po raz kolejny podkreślił, że Węgry nie zmienią kursu ws. zakończenia wojny na Ukrainie, co oznacza że „Węgry wszelkimi możliwymi sposobami starają się spowolnić pakiet nowych unijnych sankcji wobec Rosji” – podaje portal kresy24.pl.

Orbán zagroził też na początku tego tygodnia, że jeśli cztery nazwiska polityków z Federacji Rosyjskiej nie zostaną usunięte z „czarnej listy”, to nie przedłuży obecnych sankcji o kolejny rok.

Warto dodać, że wcześniej szef słowackiego MSZ Orbána i jemu podobnych, promujących rosyjską retorykę, wysłał tam, gdzie „rosyjski okręt wojenny”.