Kaczyński podkreślił, że jego stanowisko wynika z oceny samej postaci zwycięzcy wyborów. – „To, co wiem o tym panu, to uważam, że jego zwycięstwo jest jednym z objawów zupełnej znieczulicy społeczeństw europejskich na drastyczne fakty” – stwierdził. Dodał również: „Takich ludzi w życiu publicznym być nie powinno”.

W dalszej części wypowiedzi prezes PiS odniósł się do zarzutów wobec Magyara, wskazując na jego życie prywatne. – „Takich, które każdego człowieka próbującego uczestniczyć w życiu publicznym, powinny eliminować. Jeżeli nie eliminują, to oznacza, że społeczeństwo jest jednak trochę chore” – mówił. Wśród przywoływanych przez niego informacji znalazło się także kontrowersyjne stwierdzenie: „Opisuje, że upiekł szczenię”.

Polityk zaznaczył, że opiera się również na innych przesłankach. – „Ja biorę pod uwagę inne zweryfikowane czyny, różne dochodzenia pod stołem, krótko mówiąc to jest człowiek, któremu nie będę składał gratulacji” – dodał.

W rozmowie pojawił się także wątek sytuacji polityków PiS przebywających na Węgrzech. Kaczyński wyraził obawy dotyczące ewentualnego powrotu do kraju Zbigniewa Ziobro i Marcina Romanowskiego. – „Mam nadzieję, że (…) nie trafią do Polski” – powiedział, podkreślając jednocześnie, że w jego ocenie „absolutnie nie mają szans na żaden uczciwy proces”.

Krytyka lidera PiS dotyczyła także obecnej sytuacji polityczno-prawnej w Polsce. – „Tylko ktoś, kto jest zupełnie ślepy albo zaślepiony może uważać, że w Polsce w tej chwili nie ma aktów niezwykle drastycznego łamania prawa” – ocenił. W jeszcze ostrzejszych słowach dodał: „Jest w tej chwili proces budowy dyktatury i to takiej dyktatury wyjątkowo obrzydliwej”.

Na koniec lider PiS odniósł się do sytuacji sondażowej swojej partii. Jak zaznaczył, obserwowane są zmiany, choć na razie niewielkie. – „Są badania (…) które wykazują, że wyraźnie jedni idą w dół (…) a inni idą o te same procenty w górę” – powiedział, dodając, że „na krótki okres tego działania, jest to zupełnie nieźle”.