W związku z nielegalną migracją tzw. szlakiem bałkańskim, rząd Zjednoczonej Prawicy w październiku ub. roku wprowadził tymczasowe kontrole na granicy polsko-słowackiej. Decyzja ówczesnego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego spotkała się z ogromną krytyką ze strony ówczesnej opozycji. Oskarżali oni rządzących o „propagandową szopkę” mającą na celu jedynie zbicie kapitału w kampanii wyborczej i referendalnej.
- „Oni, czyli PiS, chcą w ten sposób powoli Polskę z Unii wyprowadzić”
- grzmiał obecny minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz.
W styczniu kierowany przez Marcina Kierwińskiego z Koalicji Obywatelskiej resort spraw wewnętrznych i administracji zdecydował jednak o przedłużeniu tych kontroli do 1 lutego podkreślając, iż decyzję podjęto po „przeanalizowaniu aktualnej sytuacji na tym odcinku granicy państwowej”. Teraz pojawił się nowy komunikat SG w tej sprawie.
- „Do 2 marca 2024 r. zostają przedłużone tymczasowe kontrole graniczne na granicy polsko-słowackiej. Kontrole w dalszym ciągu prowadzone będą tylko na kierunku wjazdowym do Polski”
- poinformowała Straż Graniczna.
- „Osoby czy pojazdy przekraczające granicę polsko-słowacką są typowane do kontroli na podstawie analizy ryzyka. Celem wprowadzenia kontroli granicznych jest przeciwdziałanie nielegalnej migracji ze szlaku bałkańskiego. Podróżni muszą pamiętać o posiadaniu dokumentów podróży – dowodu osobistego lub paszportu”
- dodano w komunikacie.
