Jak wiemy, prezydent Karol Nawrocki rozpoczął już formalno-prawny etap którego celem ma być odtajnienie wspomnianego aneksu. Tymczasem Giertych pochwalił się, że czytał aneks:
„Czytałem aneks do raportu WSI. Grafomania połączona z ujawnieniem naszych aktywów personalnych”.
Jednocześnie dalej zagroził:
„Za ujawnienie powinna spotkać decydenta i podżegaczy jedną kara: dożywocie”.
Tymczasem Marzena Paczuska z KRRiR komentuje:
„Zgoda. Czytanie grafomanii powinno być karane dożywociem.
Ale kto udostępnił aneks panu Giertychowi, kiedy i w jakim trybie?”.
Pojawiły się i takie komentarze:
„Straszy. Całe życie straszy innych. Cała ta kariera - od MW i LPR po KO - oparta jest na zastraszaniu tych, co nie z nim”.
Straszy. Całe życie straszy innych. Cała ta kariera - od MW i LPR po KO - oparta jest na zastraszaniu tych, co nie z nim. https://t.co/zamQkS8Cgu
— Ryszard Michalak (@Michalak_KSC) April 25, 2026
Zgoda. Czytanie grafomanii powinno być karane dożywociem.
— Marzena Paczuska (@MarzenaPaczuska) April 25, 2026
Ale kto udostępnił aneks panu Giertychowi, kiedy i w jakim trybie? https://t.co/iNTyFfIPPi
@w_zurek proszę mnie oświecić komu należy zgłosić że Roman Giertych miał nielegalny dostęp do aneksu do raportu WSI, no bo chyba to był nielegalny dostęp, prawda? https://t.co/nZlKjTBTFi
— agniecha (@gegurna) April 25, 2026
