Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki w czasie dzisiejszego kongresu „Myśląc Polska 2.0” wskazał na „absolutnie przełomowy moment”, w jakim się znaleźliśmy.
- „Nasze położenie geograficzne, zresztą od zawsze było dla nas zwykle przekleństwem, ale dzisiaj, w tych czasach, ku którym zmierzamy, ono nadal może być albo przekleństwem, albo błogosławieństwem. Możemy skorzystać na tym położeniu, w tym konkretnym miejscu Europy. Ale żeby tak się stało, musi zaistnieć kilka warunków”
- powiedział.
Wyjaśnił, że jednym z tych warunków jest przebudowa polskiej doktryny gospodarczej. Zwrócił uwagę m.in. na przemysł zbrojeniowy.
- „To nie może być tak, że 20-30% tego budżetu, który przeznaczamy na sprzęt, na uzbrojenie, przemysł zbrojeniowy, ląduje w Polsce, a 80% przekazujemy za granicę”
- podkreślił.
Mówił o zależności od zagranicy w kontekście gwałtownego wzrostu długu publicznego, z którym mierzymy się od początku rządów koalicji Donalda Tuska.
- „Tak jak polska droga do niepodległości wiodła przez myśli nowoczesnego Polaka, tak polska droga do utrwalenia niepodległości, do tej naszej największej wartości, dla której żyjemy, wielu z nas żyje, musi wieść przez nowoczesne państwo polskie”
- stwierdził.
- „My się z tą nowoczesnością musimy zmierzyć, my naszą polską dumę narodową opierać właśnie o to, że jesteśmy narodem zdolnym, utalentowanym, pracowitym, takim który potrafi na tej nie najbardziej żyznej na świecie na skutek setek lat historii glebie gospodarczej wypracować piękny plon, że jesteśmy narodem, który tworzy dobra kultury, które są znane na całym świecie. Jesteśmy narodem, który ma sukcesy sportowe, znane na całym świecie”
- dodał.
