Policja podjęła dziś próby zatrzymania posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, którzy mimo ułaskawienia przez prezydenta zostali skazani na dwa lata więzienia za działania podejmowane w związku z tzw. aferą gruntową. Funkcjonariusze nie zastali jednak polityków w domach, ponieważ ci byli już w drodze do Pałacu Prezydenckiego, gdzie zostali zaproszeni w związku z uroczystością powołania ich bliskich współpracowników Błażeja Pobożnego oraz Stanisława Żaryna na doradców prezydenta. Media informowały, że policja szukała posłów również w samochodach prezydenckich ministrów wyjeżdżających sprzed Pałacu Prezydenckiego.

Do sprawy w rozmowie z Interią odniosła się szefowa Kancelarii Prezydenta.

- „Samochody ministrów Kancelarii Prezydenta RP, które wyjeżdżały z Pałacu Prezydenckiego, były zatrzymywane na Krakowskim Przedmieściu i przeszukiwane. Poproszono o informację, kto jest w środku. Zaglądali do wewnątrz, otwierali bagażniki. To nieuprawniona ingerencja, będziemy żądali wyjaśnień”

- powiedziała Grażyna Ignaczak-Bandych.