Jak uzasadniono, decyzja podjęta przez Bundestag jest podyktowana kryzysem gazowym w Niemczech. Jednak nie przyjęto poprawki CDU/CSU zakładającej pozostawienie czynnych elektrowni jądrowych, które – zgodnie z wcześniej podjętymi decyzjami - mają zostać zamknięte do końca bieżącego roku.
„Pozwolimy na uruchomienie rezerwy zastępczej gazu, gdy tylko ustawa wejdzie w życie” - zapowiedział minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni).
Jak dodał, obecna sytuacja wymaga pozostawienia „więcej elektrowni węglowych na okres przejściowy”.
Przejście na węgiel ma też zapobiec nadmiernemu zużyciu rezerw gazu.
Decyzja podjęta właśnie przez niemiecki parlament jest podyktowana znacznym zmniejszeniem przez Rosję dostaw gazu do Niemiec. Istnieją też obawy, że planowana konserwacja rurociągu Nord Stream 1, zaplanowana na połowie lipca, może być dla Rosji pretekstem, aby odciąć dostawy gazu do Niemiec całkowicie.
