W artykule przypomniano, jak ówczesny rząd Angeli Merkel reklamował Nord Stream 2, jako „magistralę, która doprowadzi gaz do 26 mln gospodarstw domowych w Europie”.

„W prezentacji nie ma mowy o tym, że Rosja nie jest być może aż tak solidnym partnerem, gdyż dwa lata wcześniej odebrała Ukrainie Krym i go anektowała” – zauważają publicyści.

„W Berlinie i na świecie imperialna agresywność Rosji jest dobrze znana. Pomimo tego niemiecki rząd forsuje budowę Nord Stream 2 tak, jakby można było ufać Władimirowi Putinowi” – czytamy dalej.

Zdaniem autorów artykuł Niemcy „zasłużyły na zarzut, że są krajem ślepym na rosyjską agresję lub że zadurzyły się w dobrym interesie”.

Dziennikarzom udało się ponadto dotrzeć do ogromnej liczby niejawnych dotychczas dokumentów na temat negocjacji powstania gazociągu. Rząd federalny nie chciał wpierw udostępnić tych informacji, zmusił go do tego dopiero wyrok sądu.

Z dokumentów tych wynika, że niemiecki rząd federalny i konsorcjum Nord Stream ściśle ze sobą współpracowały. Wynika z nich także, że przed spotkaniem z ówczesną premier Beatą Szydło Angela Merkel miała otrzymać od swoich współpracowników notatkę ze zdaniem „Nie odczuwamy rosyjskich cząsteczek metanu jako zagrożenia”.

Dziennikarzom udało się dotrzeć także do notatki niemieckiego ministerstwa gospodarki z 2014 r. (po aneksji Krymu), z której wynika, że Niemcy są „skazane na rosyjski gaz”, zaś rezygnacja z niego jest „nie do pomyślenia”.

Ponadto, już po nałożeniu sankcji na gazociąg przez Donalda Trumpa, w Niemczech powołano fundacją mającą na celu obejście amerykańskich ograniczeń.

W publikacji zauważono także uchwałę polskiego Sejmu z czerwca 2021 roku, w której zaapelowano o natychmiastowe wstrzymanie prac nad gazociągiem. Uchwała przeszła jednak w Niemczech bez echa.

„Przez siedem lat dwa rządy koalicyjne przedstawiały gazociąg jako czysto 'prywatno-biznesowy projekt', walcząc o niego wszelkimi środkami. Przez siedem lat odpierały zastrzeżenia swoich partnerów jak natrętne muchy. Nic nie mogło zniechęcić Niemców do perspektywy wspaniałego świata, jaki roztaczała przed nimi spółka Nord Stream 2 AG” – podsumowują dziennikarze.