Według przeprowadzonych analiz EY, na które powołuję się cytowany ekspert, przebadanych zostało ok. 1,2 tys. dyrektorów generalnych na całym świecie, z tego 100 w Niemczech.

Perspektywy w Niemczech są o wiele bardziej ponure niż w innych miejscach. Znajduje to odzwierciedlenie w oczekiwaniach szefów firm w odniesieniu do obrotów i zysków. Prawie dwie trzecie dyrektorów na całym świecie uważa, że będą one nadal rosły. W Niemczech oczekuje tego tylko nieco ponad połowa ankietowanych. (…) w Niemczech aż 18 proc. osób spodziewa się spadku zysków — liczba ta jest wyższa tylko w Meksyku. We Francji przewiduje to tylko 10 proc. dyrektorów, a w USA — zaledwie 5 proc. —

powiedział niemieckiemu dziennikowi Gall.

Ekspert stwierdza też, że „nie ma pewności, czy w perspektywie średnioterminowej kraj będzie w stanie utrzymać swoją pozycję w globalnej gospodarce”.

Dodaje też, że w zasadzie w żadnym kraju na świecie nastroje nie są tak złe, ja ma to miejsce w Niemczech. Dodatkowym problem dla ich gospodarki jest także brak jakichkolwiek stymulatorów, które mogłyby tamtejszą gospodarkę pobudzić.