Pietrzak podkreślił, że to nieoczekiwane wydarzenie było wynikiem upałów, które mogą wpływać na starsze osoby. „Bardzo mi przykro, że tak się zdarzyło. Wygląda na to, że to była taka moja incydentalna słabość,” powiedział, wyrażając ubolewanie za szkody. Satyryk pochwalił również reakcję personelu medycznego, który natychmiast udzielił mu pomocy na miejscu.

W rozmowie Pietrzak zaznaczył, że podczas interwencji policji wszystko przebiegło bez problemów. Policjanci upewnili się, że nie był pod wpływem alkoholu, co satyryk skwitował żartem, że „u nich się utarło, że aktorzy są pijani od rana”. Zapewnił też, że obecnie czuje się dobrze i przebywa w domu.