Prokuratura chce postawić posłowi Romanowskiemu 11 zarzutów, w tym zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Chodzi o śledztwo dot. rzekomych nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, w ramach którego do aresztu trafił ks. Michał Olszewski SCJ i dwie urzędniczki resortu sprawiedliwości.
Do decyzji Sejmu za pośrednictwem mediów społecznościowych odniósł się sam Romanowski.
- „W związku z decyzją Sejmu, wbrew narracji prokuratury, nie zamierzam destabilizować żadnego postępowania czy uciekać. Ani mdleć. Jestem gotowy ustosunkować się do tych bezzasadnych, umotywowanych polityczną zemstą zarzutów, które są mi stawiane przez osoby, które i tak nie są uprawnione do tych działań ze względu na nieprawidłowe powołanie”
- poinformował na X.com.
Podkreślił, że „sprawa ma charakter politycznej zemsty”.
- „Jestem przekonany, że zawsze działałem zgodnie z prawem i w odpowiednim czasie i trybie przedstawię dowody podważające insynuacje Tomasza M. prowadzonego przez polityka koalicji rządzącej Romana Giertycha”
- zapewnił.
Parlamentarzysta zaznaczył, że zgadza się na posługiwanie w przestrzeni publicznej jego nazwiskiem oraz wykorzystywanie jego wizerunku.
W związku z decyzją sejmu, wbrew narracji prokuratury, nie zamierzam destabilizować żadnego postępowania czy uciekać. Ani mdleć. Jestem gotowy ustosunkować się do tych bezzasadnych, umotywowanych polityczną zemstą zarzutów, które są mi stawiane przez osoby, które i tak nie są…
— Marcin Romanowski (@MarcinRoma19996) July 12, 2024
Pełnomocnik posła, mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że ten dobrowolnie stawi się w Prokuraturze Krajowej.