W wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu piotrowskim wystartuje Bogusław Wołoszański. Ceniony publicysta historyczny znany jest przede wszystkim ze słynnych „Sensacji XX wieku”, ale również ze współpracy z Departamentem I MSW PRL. Jak podkreśla prezes IPN dr Karol Nawrocki, pod pseudonimem „Rewo” i „Ben” jako agent przekazywał informacje na temat Wielkiej Brytanii i Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Sensacją XXI wieku jest to, że wytrawni agenci komunistycznego wywiadu znudzili się pracą na zapleczu i chcą brać odpowiedzialność za demokrację (sic!). #bbcnews się ucieszy, Wielka Brytania się ucieszy, #NATO się ucieszy - to między innymi na nich agent "Rewo"/"Ben" donosił. pic.twitter.com/4RGHHNYCpv
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) August 17, 2023
Bogusław Wołoszański, kontakt operacyjny "Rewo" instensywnie szkolony, często pozostawał w kontakcie z oficerem prowadzącym, szpiegował także NATO ... pic.twitter.com/WToDag9HqY
— Michał Kozłowski (@mich_kozlowski) August 17, 2023
Teraz o swojej przeszłości kandydat na posła opowiedział w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl. Wołoszański przekonuje, że w 2007 roku Prawo i Sprawiedliwość „wrobiło go”, ponieważ był „twarzą akcesu Polski do Unii Europejskiej”. „Bzdurami” nazywa informacje widniejące w dokumentach służb, wedle których otrzymywał wynagrodzenie od SB i donosił na jednego z brytyjskich dziennikarzy.
- „Myślę, że te materiały spreparowano, podejrzewam, że tak się właśnie stało”
- powiedział.
Zapewnił, że z samą Służbą Bezpieczeństwa nigdy nie współpracował.
- „Współpracowałem z wywiadem, gdyż chciałem zobaczyć, jak to wygląda od środka. Na nikogo nie donosiłem, nikomu krzywdy nie zrobiłem. Nie przekazywałem żadnych informacji, o które Prawo i Sprawiedliwość mnie oskarża”
- dodał.
Wołoszański podkreśla też, że nie widzi powodu, aby jego dawna współpraca z wywiadem PRL miała mu teraz zaszkodzić w karierze politycznej.
- „Od dwudziestu lat mi to nie przeszkadza i nie sądzę, by teraz mi to przeszkadzało. Czuję, że pan szuka jakiejś sensacji”
- zwrócił się do dziennikarza.
- „Sensacji jest dużo, ale odgrzewane kotlety sprzed 20 lat nie są tematem”
- dodał.
