W kampanii wyborczej politycy opozycji zapewniali Polaków, że wprowadzone przez Prawo i Sprawiedliwość programy społeczne zostaną utrzymane. Kiedy rządzący zapowiedzieli waloryzację programu 500 Plus od nowego roku, Donald Tusk domagał się, by podnieść świadczenie do kwoty 800 zł już w czerwcu. Po wyborach jednak kolejne wypowiedzi przedstawicieli opozycji dowodzą, że jej rząd może wprowadzić daleko idące ograniczenia do programu.

Polskie Stronnictwo Ludowe proponuje, aby świadczenie 500 Plus było wypłacane jedynie rodzinom, w których przynajmniej jedna osoba pracuje. Goszcząc dziś na antenie Polskiego Radia Michał Gramatyka z Polski 2050 zapewnił, że „nie ma takich planów na razie i zdaje się, że nikt z tym nie zdąży”. Sformułowanie „zdaje się” może być kluczowe, bo zaraz po tym polityk podzielił się własnym stanowiskiem na temat programu.

- „Ja głosowałem przeciw (waloryzacji - przyp.red.). Uważam, że rozdawanie, rozrzucanie pieniędzy z helikoptera jest po prostu nieracjonalne. No lepiej dofinansowywać tych, którzy naprawdę tego potrzebują”

- powiedział.

- „Nie jesteśmy zwolennikami rozdawnictwa komu popadnie”

- dodał.