Od rana z Ukrainy napływały doniesienia o przygotowaniach do wizyty ważnego gościa. Zamknięto centrum ukraińskiej stolicy, gdzie nagrano kolumnę samochodów, w której znajdowały się pojazdy amerykańskie. Wreszcie w mediach pojawiły się zdjęcia Joe Bidena w Kijowie. Amerykański przywódca spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim i złożył wieńce pod ścianą pamięci żołnierzy poległych w wojnie z Rosją.

O kulisach podróży Bidena do Kijowa pisze „New York Times”. Amerykańscy dziennikarze twierdzą, że do Kijowa przybył on po trwającej godzinę podróży pociągiem z Polski. Przypominają, że w taki właśnie sposób zazwyczaj na Ukrainę jeździli po rozpoczęciu wojny amerykańscy urzędnicy. We wrześniu ub. roku taką podróż odbył m.in. szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken.

„NYT” zauważa, że dzisiejsza wizyta Bidena przypomina podróże prezydentów George'a W. Busha i Baracka Obamy do pogrążonego w wojnie Iraku i Afganistanu. Tym razem było jednak trudniej, ponieważ w przeciwieństwie do tamtych wyjazdów, w Kijowie nie stacjonują amerykańscy żołnierze mogący zadbać o bezpieczeństwo prezydenta.