W mediach społecznościowych pojawił się film nagrany przez Ukrainkę, która wróciła do swojego domu na terytorium wyzwolonym spod rosyjskiej okupacji. W jej mieszkaniu stacjonowali Rosjanie, a ona zarejestrowała, co po sobie zostawili. Widzimy karty do gry i butelkę z niebieskim płynem, którego część porozlewano już do kieliszków. To najpewniej przemysłowy alkohol metylowy. Widać też opakowania po tabletkach. Najwyraźniej okupanci nie zdążyli zakończyć imprezy przed przybyciem ukraińskich sił.
"Chyba SZU przerwały im imprezę, bo nie dopili"
— Biełsat (@Bielsat_pl) October 9, 2022
Pewna kobieta wróciła do domu na wyzwolonych terenach w obwodzie charkowskim. W jej mieszkaniu stacjonowali Rosjanie. Oto, co zastała na stole 🤦
📽️Unian pic.twitter.com/My3pf0lCBK
Media od dawna donoszą, że do armii mobilizowani są przede wszystkim Rosjanie mający kłopoty z alkoholem i narkotykami. Komendy uzupełnień musiały szybko znaleźć mężczyzn do wysłania na front, a najłatwiej jest im uzyskać dane osobowe osób leczących się z uzależnienia.
