W rozmowie z portalem Onet.pl gen. Mieczysław Bieniek wskazał, że stacjonujące w Polsce myśliwce F-22 Raptor z jednej strony zwiększają możliwości patrolowania przestrzeni powietrznej wschodniej flanki NATO, a z drugiej są jasnym sygnałem, że Stany Zjednoczone podejmują faktyczną odpowiedzialność za nasze bezpieczeństwo.

Wojskowy zgodził się ze stwierdzeniem, że są to najlepsze myśliwce uderzeniowe na świecie.

- „Monitorowanie przestrzeni powietrznej państw bałtyckich jest też cały czas wpięte w system obrony powietrznej państw natowskich i jakikolwiek sygnał naruszenia tej przestrzeni powietrznej sprawi, że myśliwce się poderwą – nawet nie cała szóstka, ale para, i będą mogły powstrzymać ewentualnego agresora. To się odbywa w sposób zintegrowany, oczywiście we współdziałaniu z naszym lotnictwem, bo mamy przecież F-16, ale także z innymi sojusznikami”

- wyjaśnił ekspert.

W ocenie rozmówcy Onetu, wysłanie do Polski F-22 robi duże wrażenie na Rosjanach.

- „Rosjanie nie mają tej technologii i techniki, dlatego sześć supernowoczesnych myśliwców na pewno robi na nich wrażenie. Będą się dziesięć razy zastanawiać, zanim zrobią jakiś głupi ruch.”

- stwierdził.