Montero, związana z ugrupowaniem Podemos, mówiła o swojej nadziei, że imigranci w przyszłości uzyskają pełne prawa polityczne w Hiszpanii. Krytycy uznali to za dowód, że migracja bywa postrzegana nie tylko jako wyzwanie humanitarne czy gospodarcze, lecz także jako narzędzie przebudowy sceny politycznej.

Do sprawy odniósł się również Elon Musk, który na serwisie X oskarżył europosłankę o instrumentalne traktowanie demografii w walce ideologicznej. Jego komentarze sprawiły, że europejski spór stał się tematem międzynarodowym.

Publicyści konserwatywni zaczęli łączyć te wypowiedzi z narracją o celowym „rozmiękczaniu” struktur narodowych poprzez migrację. W środowiskach akademickich podkreśla się jednak, że tego rodzaju interpretacje są przedmiotem ostrych sporów i nie znajdują jednoznacznego potwierdzenia w oficjalnych dokumentach Unii Europejskiej.

W polskiej debacie przywoływane są dawne wypowiedzi niektórych członków lewicy, którzy argumentowali, że większa otwartość migracyjna może sprzyjać rozwojowi kraju. Krytycy tych poglądów wskazują dziś, że podobne narracje wpisują się – ich zdaniem – w długofalową strategię radykalnej lewicy, mającą prowadzić do rozluźnienia więzi narodowych i kulturowych.

W sporze często pojawia się dokument przyjęty pod auspicjami ONZ – Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration z 2018 r. Choć porozumienie to nie jest prawnie wiążące, jego przeciwnicy twierdzą, że promuje liberalne podejście do migracji, które może sprzyjać trwałym zmianom demograficznym w Europie.

W polemikach pojawiają się też nawiązania do idei austriackiego arystokraty Richard Coudenhove-Kalergi, twórcy ruchu paneuropejskiego. Fragmenty jego pism sprzed stu lat bywają cytowane jako dowód rzekomych planów mieszania narodów Europy, choć historycy podkreślają, że były to rozważania filozoficzne, a nie program współczesnych instytucji.

Z kolei przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen wielokrotnie akcentowała, że polityka migracyjna UE ma godzić ochronę granic z potrzebami rynku pracy i zobowiązaniami humanitarnymi. Trwają prace nad reformą systemu azylowego, co dodatkowo podsyca polityczne emocje.

Krytycy radykalnej lewicy twierdzą, że część środowisk postkomunistycznych traktuje migrację jako narzędzie długofalowej przebudowy społeczeństw Zachodu. Zwolennicy liberalnych rozwiązań odpowiadają, że Europa – wobec starzenia się ludności i braków kadrowych – musi prowadzić kontrolowaną politykę przyjmowania cudzoziemców.

Zenon Witkowski