- „Podpisaliśmy umowy ramowe, które pozwolą wzmocnić Wojsko Polskie. My nie mamy czasu, musimy zbroić Wojsko Polskie”
- podkreślił wicepremier Mariusz Błaszczak.
Zaznaczył, że celem wzmacniania polskiej armii jest odstraszenie potencjalnego agresora.
- „Wyciągamy wnioski z tego co dzieje się na Ukrainie. Na polu walki w dzisiejszych czasach ważna rolę odgrywają czołgi i artyleria. Musimy dysponować dużą siłą”
- zaznaczył szef MON.
Wicepremier @mblaszczak: Podpisaliśmy umowy ramowe, które pozwolą wzmocnić Wojsko Polskie. My nie mamy czasu, musimy zbroić Wojsko Polskie. pic.twitter.com/wBhrgxh6qO
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) July 27, 2022
Czołg K2 Black Panther to podstawowy produkt Huyndai Rotem, który na wyposażeniu koreańskiej armii jest od 2014 roku. Trzyosobowa załoga czołgu dysponuje gładkolufową armatą 120 mm i karabinem maszynowym 12,7 mm. Czołg jest też wyposażony w systemy samoobrony zdolne niszczyć lub „oślepiać” wystrzelone w jego kierunku pociski. Zamówienie na czołgi podzielono na dwa etapu. W pierwszym z nich Polska kupi 180 wozów, których dostawy rozpoczną się jeszcze w tym roku. Drugi etap to ponad 800 czołgów w standardzie K2PL i uruchomienie w 2026 roku produkcji w Polsce.
Samobieżna armatohaubica K9 Thunder jest uzbrojona w działo 155 mm o zasięgu 40 km. W pierwszym etapie ich zakupu do Polski trafi 48 haubic, będących uzupełnieniem sprzętu przekazanego Ukrainie. Dostawy kolejnych 600 rozpoczną się w 2024 roku. Od 2026 roku mają być produkowane w Polsce.
Wielozadaniowy samolot FA-50 jest uzbrojony w bomby kierowane i nakierowane, pociski powietrze-powietrze i działko. Polska kupi łącznie 48 takich myśliwców, z których pierwsze 12 sztuk trafi do naszej armii już w połowie przyszłego roku. Samoloty zostaną skonfigurowane zgodnie z wymaganiami polskich Sił Powietrznych oraz wyposażone w natowski system identyfikacji swój-obcy.
