Stanowiąca większość w Senacie opozycja postanowiła powołać własną Komisję Nadzwyczajną ds. zbadania wpływów rosyjskich na decyzje organów władzy publicznej w Polsce. Jak przekazał wczoraj wicemarszałek Marek Pęk z PiS, ma ona badać m.in… „nieudolność PiS w sprawie przeciwdziałania budowie Nord Stream 2”.
- „W polskim porządku konstytucyjnym Senat nie ma funkcji kontrolnej. Senat uzurpuje sobie kompetencje, które nie wynikają ani z konstytucji, ani z ustaw. Tworzą sobie komisję, która, właściwie nie wiem, co ma robić, ponieważ nie ma żadnych podstaw prawnych, aby badała jakiekolwiek kwestie”
- zauważa rzecznik rządu.
Müller podkreślił, że taką komisję równie dobrze powołać mogłaby rada jakiegoś miasta.
- „Żałuję, że opozycja nie zgłosiła swoich członków do komisji ustawowej, bo wtedy mogłaby faktycznie mieć swoich przedstawicieli w komisji, która ma rzeczywiste uprawnienia i moc prawną do gromadzenia materiałów”
- podsumował.
