Rosyjskie media, cytowane przez ukraińską agencję UNIAN, podały, że Steve Witkoff i Jared Kushner mogą „wkrótce” udać się do Moskwy, aby rozmawiać o możliwym rozwiązaniu konfliktu. Doradca Kremla Jurij Uszakow przekonywał, że Waszyngton „nie porzucił kwestii rozwiązania konfliktu ukraińskiego”, a negocjacje mają być kontynuowane aż do momentu spełnienia rosyjskich żądań dotyczących Donbasu.
Jednocześnie Wołodymyr Zełenski stwierdził, że „sam Putin mówi, że wreszcie jest gotowy do realnych spotkań”, dodając, iż Ukraina „od dawna była gotowa do rozmów”. Ukraiński prezydent zaznaczył jednak, że konieczne jest „zakończenie tej wojny i niezawodne zagwarantowanie bezpieczeństwa”.
W cieniu tych deklaracji trwa jednak brutalna wojna wyniszczająca rosyjskie możliwości militarne i gospodarcze. Publicysta Marcin Herman ocenia wprost, że „Rosja przegrywa wojnę z Ukrainą i to nie jest żadna propaganda”. Zwraca uwagę, że rosyjskie cele strategiczne pozostają poza zasięgiem Kremla, a zdobycie całego Donbasu jest dziś „praktycznie niemożliwe”.
Herman podkreśla również rosnącą skuteczność ukraińskich ataków dalekiego zasięgu oraz zmianę charakteru konfliktu. „To już wojna na wyczerpanie” – pisze, wskazując, że czas działa na korzyść Ukrainy, podczas gdy Rosja ma coraz większe problemy z uzupełnianiem strat i utrzymaniem potencjału bojowego.
Podobne wnioski formułują zachodni analitycy. Amerykański think tank Institute for the Study of War wielokrotnie wskazywał, że rosyjskie postępy mają charakter ograniczony i okupione są ogromnymi stratami sprzętowymi oraz osobowymi. Z kolei brytyjskie Royal United Services Institute (RUSI) zwraca uwagę na gwałtowny rozwój ukraińskich technologii dronowych i zdolności uderzeń głęboko na terytorium Rosji.
Coraz częściej pojawiają się również porównania obecnej sytuacji Rosji do schyłkowego okresu Związku Sowieckiego. Herman przypomina atmosferę początku lat 80., gdy Kreml pogrążony był w kryzysie gospodarczym, wojnie w Afganistanie i walce frakcyjnej wewnątrz systemu. W tekście przywołano m.in. postać gen. Nikołaja Ogarkowa, zwolennika „uderzenia wyprzedzającego” przeciw NATO.
Jednocześnie sytuacja pozostaje niezwykle niebezpieczna. Herman zauważa, że systemy autorytarne bywają najbardziej agresywne właśnie wtedy, gdy zaczynają tracić stabilność. „Atmosfera w powietrzu jest więc i pełna nadziei, i bardzo napięta” – podsumowuje autor.
