Wniosek w połowie listopada złożyli przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, Lewicy oraz Polski 2050. Był to już kolejny tego typu wniosek o odwołanie z funkcji szefa resortu sprawiedliwości będącego prezesem koalicyjnej Solidarnej Polski.

Podczas wieczornego głosowania w Sejmie za wnioskiem głosowało 226 posłów, przeciw 228, a trzech posłów wstrzymało się od głosu.

W trakcie debaty przed głosowaniem nad wotum nieufności, przedstawiciele opozycji zarzucali ministrowi Ziobrze, że jego reforma wymiaru sprawiedliwości miała pozbawić Polskę środków z unijnego Krajowego Planu Odbudowy.

Zbigniew Ziobro nazwał z mównicy sejmowej działania opozycji obłudą. „Dzisiejszej debacie patronuje hucpa, kłamstwo i hipokryzja. Winszuję inicjatorom kompromitującego dla was spektaklu. Cierpicie na rozdwojenie jaźni. Regularnie wycieracie kolanami chodniki w Berlinie i Brukseli, upraszacie się o sankcje dla Polski, o blokowanie pieniędzy z KPO a następnie jak gdyby nigdy nic, z właściwą wam bezczelnością i tupetem przyjeżdżacie do Warszawy i głośno pytacie: gdzie są pieniądze z KPO?” - mówił minister sprawiedliwości.

Minister Ziobro przypomniał również, że to właśnie działania tzw. opozycji totalnej stały u źródeł pierwszej, wymierzonej w Polskę rezolucji Parlamentu Europejskiego, której projekt przygotowywał prominentny polityk PO - Rafał Trzaskowski.