Była kanclerz Niemiec przewodniczy jury Nagrody Gulbenkiana dla Ludzkości, w związku z czym przebywa obecnie w Lizbonie. Tam odniosła się do polityki energetycznej prowadzonej przez jej rząd przekonując, że odchodząc od energetyki jądrowej i węglowej gaz „miał być potrzebny w okresie przejściowym”.

- „Z perspektywy tamtego czasu bardzo racjonalne i zrozumiałe było pozyskiwanie gazu rurociągami, w tym z Rosji, który jest tańszy niż LNG (skroplony gaz ziemny) z innych krajów”

- powiedziała.

W związku z tym stwierdziła, że „nie żałuje energetycznej polityki swojego rządu ws. kupowania dużych ilości gazu ziemnego z Rosji”.