- „Ze słów naszych rozmówców wyłania się ponury obraz senackiej ustawki, która uderza w Sąd Najwyższy”
- pisze portal wPolityce.pl, publikując protest wystosowany przez pominiętych kandydatów.
Pominięci przez Senat kandydaci wskazują na liczne braki formalne kandydatów zaaprobowanych przez izbę.
- „W dniu przesłuchania ławników przed komisją Senatu, wielu kandydatów z KOD chwaliło się przed komisją, jakie mają zatargi z prawem i nie otrzymali oni pozytywnej rekomendacji komisji. Jednakże w trakcie wyborów uzyskali oni poparcie senatorów”
- mówi jeden z rozmówców wPolityce.pl.
- „Jeżeli zatem Pan Marszałek Senatu wystąpił do Głównego Komendanta Policji o opinie odnośnie kandydatów - co należy do jego obowiązków, nasuwa się wniosek, że musiał wiedzieć że niektórzy nich mają zarzuty prokuratorskie lub byli karani. (…) Ławnikiem SN może być wyłącznie osoba, która jest nieskazitelnego charakteru. W tej sytuacji osoby, które nie spełniają tego warunku nie powinny w ogóle dopuszczone do wyborów”
- dodaje.
Rozmówca portalu wskazuje również na zaangażowanie polityczne wybranych przez Senat ławników.
Niewybrani kandydaci mają również szereg zastrzeżeń co do samej procedury wyboru.
Zobacz również: Senat wybrał ławników SN. Kaleta: Najbardziej zatwardziałych i wulgarnych działaczy KOD-u
