To wielki dzień dla polskiego sportu. Iga Świątek drugi raz z rzędu zwyciężyła w wielkoszlemowym turnieju Rolanda Garrosa. W finale prestiżowych zawodów pokonała Amerykankę Cori Gauff w dwóch setach: 6:1 i 6:3.

Polka uroniła łzę w momencie, gdy odgrywany był w Paryżu Mazurek Dąbrowskiego. Wygłosiła potem krótkie przemówienie, w którym wspomniała też o wojnie, która wciąż trwa na Ukrainie.

Bądźcie silni”

- powiedziała sportsmenka.

Tenisistka od miesięcy gra z niebiesko-żółtą wstążką i jak przyznaje, od jej przemowy po finale w Doha wciąż ma nadzieję, że sytuacja na Ukrainie ulegnie poprawie.