Były premier komentował osadzenie posłów w areszcie na antenie telewizji wPolsce.pl. Morawiecki oświadczył, że od wczoraj mamy w Polsce więźniów politycznych.

- „Powinniśmy zdać sobie sprawę my wszyscy Polacy, że ludzie, którzy walczyli z korupcją rządów Tuska, bo przecież zwolnienie Kamińskiego przez Tuska w 2009 roku rozpoczęło się ujawnieniem przez niego afery hazardowej, ci ludzie są dzisiaj przedmiotem zemsty politycznej i są więźniami politycznymi dokładnie tak, jak Andrzej Poczobut jest więźniem politycznym Aleksandra Łukaszenki na Białorusi”

- powiedział.

Stwierdził, że koniec rządów Prawa i Sprawiedliwości stał się w Polsce „początkiem bezprawia i niesprawiedliwości”.

- „Wierzę, ze Polacy obudzą się. Przedwczoraj władza Tuska weszła do mediów publicznych, wczoraj do Pałacu Prezydenckiego, a jutro może wejść do każdego polskiego domu, bo taka jest logika działania w demokraturze”

- podkreślił.

Zapewnił przy tym, że sam nie spocznie „do momentu, kiedy nie tylko panowie wyjdą na wolność, ale także sprawiedliwość nie zostanie wymierzona tym, którzy dzisiaj bezczelnie łamią prawo”.