Podobne zgłoszenia otrzymywali ratownicy Horskiej Zachrannej Sluzby, którzy pomagali turystom m.in. z okolic Siwego Wierchu czy schroniska Reiner i Hrebienoka. Niewykluczone, że przyczyna zatrucia tkwi w piciu wody z górskich potoków. Jak relacjonuje Tatromaniak.pl, niektórzy turyści czuli się tak źle, że nie byli w stanie o własnych siłach dojść do lądowiska śmigłowca przy schronisku w Pięciu Stawach.