Jak tłumaczy w swym tekście na łamach „Gościa Niedzielnego” założyciel Prawicy Rzeczypospolitej, wyniki badań wskazują, że „ najbardziej typową osobą popierającą tzw. aborcję jest zamożny mężczyzna w średnim wieku”.

„To w tej grupie aborcjonizm ma najwięcej zwolenników. Poglądy Rafała Trzaskowskiego są więc dość typowe, zapewne wręcz przedrefleksyjne” – zauważa Marek Jurek.

Były marszałek Sejmu z ramienia PiS wyraził również opinię, że „śladów głębszej refleksji nie nosi też uzasadnienie” proaborcyjnych poglądów Rafała Trzaskowski, który twierdzi, że „bezwzględna egzekucja” zapowiedzi Donalda Tuska o pozbyciu się z list PO wszystkich polityków nie opowiadających się za poszerzeniem prawnej dopuszczalności procederu aborcyjnego jest konieczna „po tym, jak wprowadzono średniowieczne prawo”.

„Schuman, Adenauer, De Gasperi, fundatorzy przedunijnej integracji – ludzie, dla których ochrona życia była oczywistym obowiązkiem państwa – są tutaj typowymi przedstawicielami zmierzchu średniowiecza” – ironizuje Jurek i dodaje: „Do średniowiecza należy również (napisana już po powstaniu UE, ale przed przystąpieniem do niej Polski) Deklaracja Ideowa Platformy Obywatelskiej. Głosiła ona (a nawet po cichu głosi dalej), że Dekalog to fundament cywilizacji Zachodu, zaś pierwsza społeczna konsekwencja Dekalogu to prawna ochrona życia, które powinno być chronione, „tak jak czyni to obowiązujące dziś w Polsce [czyli od 1997 roku] ustawodawstwo”. Do średniowiecza należą również Płażyński, Rokita, Biernacki i ci wszyscy, z których oczyści Platformę Donald Tusk, „egzekwując swoją pozycję w partii”.

Zauważając, że proaborcyjne działania Tuska, którym przyklaskuje Trzaskowski oznaczają „gwałt na praworządności”, a rękami przewodniczącego PO władza partyjna „przymusza do łamania konstytucji”, Marek Jurek konstatuje, iż „nowoczesny liberalizm jest tym bardziej obskurancki, im bardziej zadufany w sobie”.